środa, 13 stycznia 2010

Avatar

Jakiś czas temu stwierdziłam, że taka osoba jak ja nie powinna pisac o takim filmie jak "Avatar". Jednak jakoś się nie mogłam powstrzymać :)
Hm... W czasie oglądania zajawek doszłam do wniosku ,że zaskakującej fabuły chyba nie mam się co spodziewać. No bo to trochę tak jak bylo z "Titanikiem"... i tak wiadomo ze utonie. Fabuła zbytnio nie zaskakuje ale do nudnych nie nalezy. James Cameron jest typem reżysera, który raczej najbardziej skupia sie na tym aby film był coraz większy. Hm i to chyba dobrze, bo to właśnie sprzedaje sie najlepiej w naszej "epoce obrazu". Tak więc będe czekała na następny film. Nawet kolejne 12 lat.

1 komentarz:

  1. Mam nadzieję, że jednak Cameron skręci coś szybciej ;) Mimo wszystko, Avatar narobił chrapki na oszałamiające widowi w 3D ;)

    OdpowiedzUsuń